Od zawsze nie lubię czysto zawodowo sal weselnych. Nie wiem dla czego ale trochę dla tego że odbierały moim hotelom czy restaurację cenną robotę ?Ostatnio miałam przyjemność być gościem w dwóch z nich które o dziwo podobały mi się było w nich coś więcej niż tylko chęć zarobienia parę zeta na organizacji wiejskiego wesela. W okolicy byłam parę razy nawet w tych drogich lokalach i zawsze było wiejsko i beznadziejnie ale te dwa miejsca można śmiało polecać jako coś dla tych którym zależy.

 

Sala Magnacka nad Zegrzem opinie o sali-  Moja skromna opinia jako kogoś kto ma jakie takie pojęcie o gastronomi i estetyce (każdy ma jakieś tam wrażenie że ma pojęcie o estetyce:) Po pierwsze piękne miejsce, niby nad Zalewem jest parę miejsc ale obok klepiska które się na wesela po prostu nie nadaje, obok tych miejsc które są przy ulicy jadąc w stronę Serocka które są dramatycznie obrzydliwie nieestetyczne i po mimo że nad zalewem to nie mają dostępu do wody to właśnie ta sala ma sens. Sama sala w środku nie jest aż jakaś niesamowita ale daje radę, na pewno dźwiga ciężar bycia ładną i estetyczną (tyle że nie porywa). Porywają natomiast ogród, dostęp do wody szałowe molo, całość rewelacyjna, bajkowa wręcz.  Jedzenie co ważne również należyte, estetyczne, smaczne i fachowe.   Sporo jedzonka wszystko dawało radę naprawdę jak na drogę salę całkiem porządne ilości. Ogółem miejsce dla tych którzy mają kasę ale jeżeli ktoś chce wydać to jak najbardziej tutaj wyda z sensem. Ogółem największa zaleta to piękno okolicy wykorzystane rewelacyjnie. Brawo za udźwigniecie tematu Zegrze zasługuje na takie miejsce.Obok powstaje Szafran i nie sądzę żeby był w stanie im zagrozić, ktoś podjął olbrzymie ryzyko ale być może odbierze klientów Bella Donnie i tej sali na przeciwko niej. Jednym słowem Magnacka to idealne miejsce dla tych którzy mają pieniądze i chcą je wydać rozsądnie płacąc za jakość.

 

 Sala weselna Polna Róża Łajski opinie o sali- Kolejna sala która daje radę. Nie jest to pałac straszący kiczem na kilometr. Nie ocieka złotem i diamentami, nie straszy krasnalami, armatami i innymi cudeńkami od których od razu chce się rzygać. . Ale na przykład sama w sobie sala już bardzo ciekawa i wykończona takimi prostymi detalami jakich nigdzie nie widziałam. Do tego ten piękny ogródek niczym nie przypominający tradycyjnych ogródków przy salach weselnych, kojarzy mi się z dobrymi restauracjami i bardzo oryginalnym nietuzinkowym klimatem w którym można się zakochać.

Pochwalić  trzeba  jedzenie. Różne opinie słyszałam ale biorą się one stąd że do wyboru są różne wersje menu i po prostu często ludzie biorą to najtańsze  i próbują oblecieć  za darmo i żeby jeszcze cóś zostało…

Na weselu na którym byłam było z siedem dań gorących a nie kosztowało ponoć więcej niż 200 złotych (zajebista karkówka w sosie śliwkowym), w zasadzie każde danie było dobre i więcej niż dobre. Podobało mi się bardzo że były po dwa rodzaje mięs do wyboru i można było próbować obu a i tak wystarczyło oraz to że rzeczy mączne takie jak kopytka czy pierożki były najwyższej jakości. Widać że to własna robota to na prawdę niespotykane.  Zimne dania piękne, naprawdę piękne i bardzo dużo, cały czas były donoszone gdy tylko coś znikło z półmisków.  Żarcie naprawdę na medal. Prosty stary i sprawdzony patent z szynką podpalaną na ogrodzie rewelacyjny. Nie widziałam tego dawno a to takie fajne i efektowne, sale wysilają się na prosiaczki pieczone które są obrzydliwe i nie na nich nic do jedzenia a wystarczy podać szynkę i każdy dostaje mięso.

Wady miejsca, przydał by się hotelik chociaż na te kilka noclegów i jakieś miejsce typu kawiarnia czyli mała sala z boczku.

Ale ogółem naprawdę z czystym sumieniem polecam.

Zalety miejsca to  pyszne jedzenie, olbrzymie wręcz góralskie porcja, ogółem ciekawy pomysł na organizację wesel, estetyka obiektu, niskie ceny i bardzo ładna sala, oraz fajnie zagospodarowany teren i ławeczki przed salą.  W skali do sześciu dajemy pięć tak samo jak magnackiej po mimo że obie sale to zupełnie inna bajka ale obie są naprawdę dobre i warte polecenia.

 

Jeszcze słowo jednym miejscu Zajazd Leśny zwany Borówka. Przy drodze na Dębe. Miejsce na wesele może i nie najlepsze na dzisiejsze czasy ale knajpa po środku niczego która kipi życiem i masą gości w zasadzie nie posiadając nawet strony w internecie. Troszkę kiczowato, troszkę mimo wszystko oryginalnie i domowo. Ciepło i bardzo fajnie a mimo wszystko ogarnięte małymi kosztami w porównaniu z takim na przykład Klepiskiem czy innym cudeńkiem. Jeżeli będziecie w okolicy Legionowa to watro wpaść zobaczyć, zjeść coś lub chociaż wypić kawkę. Fajne porównanie z Carską i obraz tego jak niewiele można zdziałać reklamą. Spece od reklamy i PR powinni zapaść się pod ziemie to co wartościowe czasem choć rzadko broni się samo. Nie potrzeba wizyt Magdy G i ładowania kasy w reklamę a można zdziałać wielę pasją i zacięciem oraz przede wszystkim pomysłem. Nie wierzcie tym którzy twierdzą że miejsce im przeszkadza swoją estetyką, miejsce jest ciepłe i przytulne – takie ma być! Jest wręcz takie kochane:)

 

 

Agroturystyka Korfowe opinie-  Więc ostatnio miałam przyjemność gościć właśnie tam. Miejsce na końcu świata, w zasadzie inna galaktyka a w sumie tak blisko Warszawki, koło Kampinosu.

Miejsce na wesele nietypowe, absolutnie nie ma nic wspólnego z tradycyjnym klimatem weselnych sal czy hoteli. Stara przerobiona stadnina, z cegieł, surowa, toporna i o niebywałym charakterze. Catering z tego co wiem dokupuje się osobno, ale Pani właścicielka ma kogoś kto to ogarnia. Ogarnia i to dobrze, sami bardzo doświadczeni kelnerzy, jedzenie bardzo o.k

Obsługa jak najbardziej na plus. Ale sercem i sednem jest tutaj samo miejsce które jest takim małym Państwem w Państwie.

Totalne odludzie, jedzie się ciężko, droga prowadzi przez las brzózek aż  dojeżdżamy do ośrodku w centrum niczego. Miejsce idealne na imprezę, myślę że na firmową gdzie można krzyczeć i hałasować nawet bardziej niż idealne.

Czy na wesele, również myślę że tak chociaż raczej nie dla każdego. To miejsce naprawdę niszowe pozbawione kiczu a mające wyjątkowy klimat. Warto się tam udać bo takich miejsc nie ma, prawie już nie ma…

 

 

Karczma w Pęcicach opinie -  Po pierwsze pytanie czy ktoś słyszał tą śmieszną nazwę miejscowość czyli Pęcice. Jest to koło Warszawy pod Komorowem. Maleńka miejscowość gdzie mamy przyjemność zagościć w progach dwóch restauracji. Pierwsza z nich to Karczma w Pęcicach i o niej teraz słowo.

Jest to mała restauracja w której pracowałam. Relacje międzyludzkie między nami (służbą) a Panem właścicielem (szlachtą) były prawidłowe czyli my byliśmy służbą a Państwo Państwem ale… Ten wpis nie będzie odegraniem się za subiektywnie ocenione winy. Nie, to będzie w zasadzie reklama magicznego, pięknego niebywale klimatycznego miejsca które każdy powinien zobaczyć, dotknąć i zasmakować. Pań Marcin od zawsze kład nacisk na smak i oryginalność przepisów. Nie było sztucznych smaków typu vegeta czy kostek. Porcje były takie że ludzie brali pół. Smaczne i oryginalnie Polskie na tyle na ile się dało. Ale jedzenie nie jest tym co w tym miejscu kocham…

W tym miejscu zawsze był klimat izby hmmm… jak dla mnie pogańskiej. to podróż w czasie gdzie biletem jest posiłek. Miejsce niebywale klimatyczne. Powstałe po trosze z przypadku po trosze z pasji. Z przypadku bo wpływ na jego wygląd miał artysta z Ukrainy który całość za pół darmo wyrzeźbił i to tak że styl i klasa bije inne takie bajki. Znacie Karczmę Jakuba koło Afrodyty? To obejrzyjcie stronę a potem stronkę karczmy którą opisuje. Porównajcie a potem ci którzy nie rozumieją uroku Karczmy w Pęcicach niech na zawsze opuszczą mój blog:)

 

Po staremu Łajski – Cóż niby miało być o miejscach na wesela ale restauracje też są fajne.

Ta nowa knajpka w Łajskach to idealne miejsce na obiad. Szybki domowy obiadek, raczej ze znajomymi niż z nową dziewczyną. Miejsce jak dla mnie może być. Takie trochę Gesslerowe i fajnie pomyślane ale za mało przytulne i ciepłe, parę detali bym z chęcią pozmieniała bo aż się proszą… Ale to nie mój lokal więc uszanuję gusta i wolę właścicieli. Miejsce przy drodze na Nowy Dwór niby nie jest to jakaś super miejscówka ale z tego co widzę zatrzymuje się tam spro aut. Udało mi się kędyś zjeść tam pierogi z jabłkiem. Były smaczne, kolega jadł bitki z kopytkami, napewno nie były kupne tylko robione na miejscu i wyglądały bardzo apetycznie. Porcja w miarę, smakowo też dobrze. Ogółem fajnie.

Ale wiem z doświadczania ile trzeba takich obiadków sprzedać żeby zarobić złotówkę i nie zazdroszczę.

Ludzie na ogół widzą cenę za kotleta 17 złotych i myślą że to drogo no przecież kilo tyle kosztuje. Tak ale zapłacić czynsz, zus, opłacić światło, gaz, wodę, koncesje, pozwolenia, zapłacić ludziom…i wtedy już można oddać Państwu 19% i zapłacić vat.. ciężkie życie restauratora. Mam nadzieję że miejsce przetrwa ale raczej na kokosy nie ma co liczyć. Mam również nadzieję że właściciele z czasem będą mieli dość siły i ochoty by lokalik stał się jeszcze bardziej przytulny. Mam też nadzieję że parę osób zachęcę do odwiedzin lokalu bo warto! :)

Przejeżdżałam dzisiaj wieczorkiem. Niby autek było parę aż się na parkingu nie mieściły. Jeżeli dają radę teraz zimą, to daj boże utrzymają się. Z całego serducha im życzę:)

p.s nowy wielki dom weselny otwarto na tej samej trasie z tego co mi się obiło to nosi nazwę Różany Dwór. Będzie dużą konkurencją Zarówno dla Riviery, domu weselnego Melodia jak i domu Weselnego Tango. Taki trochę moloch ale dla klienta typu zastaw się a postaw się niech cię widzą albo i widzo, miejsce idealne. Cóż z olbrzymim zaciekawieniem zaczekam na rozwój tego miejsca, jak wiadomo nie cierpię takich fabryk bez klimatu i serca prowadzonych byle zarobić , ale wielu osobom się na pewno spodoba.

Minęło już parę miesięcy słuchy i opinie o Różanym Dworze  dochodzą mnie różne, ale jednak dla Riviery nie jest konkurencją:)

 

Pałac  zegrzyński- Ostatnio gościłam.

Piękne miejsce ale głownie jeżeli chodzi o widok. Nie przesłodzone i bez przerostu formy nad treścią.

Wesele było w namiocie, całkiem znośnie choć ja namiotów nie lubię. Bez klimy w lato taka impreza bywa koszmarem. Tu było ok ale wiatraki by napewno nie zaszkodziły.

Co do jedzenia to ładne i nowoczesne ale akurat trafiłam na coś co było dla mnie wstrętne. Innym nawet smakowało więc kwestia gustu. Fajne dziewczyny kelnerki, młode i sympatyczne. Całość bardzo ok choć bez szału.